Chciałbym napisać, że sezon regatowy 2010 uważam za OTWARTY !
Serdeczne gratulacje dla Tomka z zalogą na Pallasie, którzy wywalczyli przechodni Puchar Komandora Marynarki Wojennej i I miejsce w ORC, dla Jacka i jego załogi za podium i innych załóg które były na tyle zmotywowane by sie zwodować i wystartować :)
Regaty te były jakby rozgrzewką przed właściwym pływaniem.
Początek trasy był ciekawy jednak po odkrętce wiatru był już tylko żużel bajdewindowy do Gdańska i trzeba było uważać na Polleda, który chciał nas zatopić swoją tajną bronią.
Ogólnie załoga Klifa świetnie się bawiła i dobrze było przewietrzyć żagle po zimowej przerwie.
Dziękuję kolegom już moczącym ...dna, za maile z opisem ich przewag w regatach otwarcia. Mam na myśli ; w kolejności dosyłania; Tomka z Pallasa , Jacka z Polleda i Czołga z Klifa. Było to nie tylko zaspokojenie ciekawości, ale i najlepszy doping by do was szybko dołączyć. Jednocześnie zachęcam do upublicznienia tych sprawozdań, bo nie tylko ja w tęsknocie za wiatrem i wodą połykam każdego news'a
ZR
No to dołączyliśmy do tych na wodzie. Nie obyło sie bez oporu martwej materii. Najpierw nie puszczały z pod domu martwe światła przyczepy, załapalismy 2 godz w plecy, a tam rósł korek przez Warszawę. Trasa poszła nieżle, tak, że o przyzwoitej godzinie bez budzenia ochrony wjeczaliśmy do Klubu gdzie czekał nas Jacek z literkami na nowy napis SŁONI. Następnego dnia z kolei wodowanie się opóżniało, bo zacieła się krańcówka dżwigu, a czary goryczy dopełniło odkrycie, że podstawowy fok został w domu złośliwie się podmieniając z grotem który miał już przejść na emeryturę. Ale duch góra popłyneliśmy do Gdyni na regaty. Przelot przez zatokę jeden z imniejszych jakie w życiu pamiętam, odczyt na termometrze w Marinie Gdynia 6 stopni. Na miejscu duch siadł ; zrezygnowaliśmy z zapisu do regat, gdy wyszło, że przyjdzie nam startować we dwóch z Wiesiem, bo Jana odwołuje rodzina. Jednak rankiem przed startem zmasowana presja Polledowców zmusiła nas jednak do zapisania sie i startu w sobotniej części regat. Zebrało nas się tam 8 łódek, podzielonych na duże i małe tj 3 + 5. Na szczęście przed wyścigami przestało padać.
Jak to w pierwszych regatach w sezonie, naszarpaliśmy się strasznie. Do spinakera brakowało nam ciągle od 2 do 4 rąk, fok sie wplątał, za to dwa pierwsze starty dobre.
Wyniki w grupie mniejszych strasznie jednostajne we wszystkich trzech up&downach ta sama kolejność: Moonraker, Polled, Słoni, Aquilla, Menuet. Po Moonrakerze to się tego spodziewałem po przeczytaniu jego świadectwa. Za to w dużych co wyścig to inna kolejność. Dla nas regaty skończyły się w sobotę, bo jednak wezwania z Warszawki okazały sie silniejsze, ale sezon wstępnym bojem rozpoczęty. Pełne wyniki regat O Puchar Komandora YKP Gdynia na stronie YKP-u.
ZR
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum